-Ałććććććć !! - Obudziłam się spadając z łóżka.
Podniosłam sie i spojrzałam na zegarek. Jest 13.26. Poszłam pod prysznic i ubrałam sie. O 14.20 zadzwoniła do mnie Paula i spytała sie czy ide na dwór. Odpowiedziałam jej ze tak bo co innego miałam robić? W końcu się jej kara skończyła. Wyszłam z domu i poszłam do Pauli, potem do Moniki i zadzwoniłyśmy po Marcele.
-Jaaaaakie Nuuudy !!! - Powiedziałam po jakimś czasie siedzenia u Moniki
-Idźmy gdzieś. - Powiedziała Paula.
-Na przykład.......??
- Hmmm... chodźcie się przejść wzdłuż Mariny (rzeka) - Zaproponowała Marcela
-Spoko - powiedziała Monika.
Szłyśmy tak około 2 godzin. Słuchałyśmy muzyki i wymyślałyśmy se historyjki o Biberze Jadenie itp.Beka była na maxa. W końcu gdy zatrzymałyśmy sie na ławce żeby odpocząć. Tz ja się położyłam na niej a te 3 klocki na mnie osiadły. Wygłupiałyśmy się tam i jak ktoś przechodził lub przejeżdżał rowerem to udawałyśmy posągi. W końcu gdy miałyśmy już wracać ja zatrzymałam się przy drzewie.
-Ej ! poczekajcie chwile - powiedziałam. Dziewczyny się na mnie dziwnie patrzały ale ja to olałam. Wyciągnęłam z kieszeni klucz i zaczęłam "pisać" na tym drzewie. Tz nie pisac ale wiecie o co chodzi. Po około 2 minutach skończyłam, Było tam napisane ' R+ J ' w serduszku. (Roksana+Justin).
-Ohhhh .. Jakie to słiiiit - Powiedziała Paula
Monika nie za bardzo była zadowolona.
-Musimy tu jeszcze kiedyś wrócić - Powiedziałam z uśmiechem
-No raczej ! Beka była ! - Powiedziała Marcela.
Monika nadal nic nie mówiła tylko patrzała się na nas ze złością. A raczej na mnie. Bo zapewne chciala zeby tam było M+J ale trudno, ja bylam pierwsza.
Szłyśmy w stronę domu około 20-stej. Paula musiała już iść, ponieważ iż jej mama jest 'nadopiekuńcza', a Marcela i Monika tez chciały już iść, to mi już tez nic nie zostało tylko dom. Po drodze jeszcze gadałyśmy o szkole itp.
-Ej Paula mamy coś zadane z EAL'a ? (to taka lekcja w Anglii) - Pyta Marcela.
- Nooo ... musimy opisać jakiegoś ludzia. - Odpowiedziała Paula
-To ja już wiem kogo opisze hahaha - To było oczywiste u Marceli. -Jaaaaaden ! - Krzyknęła.
-Hhaahah - Zaczęłam się śmiać
- A ty z czego rżysz ? - Zapytała Monika
-Ja jutro mam wizytę u ortodonty, ścigają mi w końcu aparat - Powiedziałam podekscytowana - I akurat ominie mnie ta głupia lekcja.
-Fajnie masz ! Ej ale nikomu się nie pokazuj bo ja chcę pierwsza zobaczyć twoje zęby- Powiedziała Monika.
-Hahahah Spoko . - Powiedziałam.
Szłyśmy tak jeszcze z pól godziny, gadając i śmiejąc się. W końcu doszłyśmy do mostu na którym sie rozeszłyśmy. Ja poszłam w lewo a Paula Monika i Marcela w prawo.
-To Paaa ! - powiedziałam
-Narazie
- Paa.
Szlam do domu jakieś 3/4 minuty. Weszłam zjadłam kolacje i usiadłam na kompa. Podekscytowana napisałam na fejsbuku.
'Jutro ściągają mi aparat ! ale podjar !! ' Jeszcze coś tam porobiłam na necie, poszłam się kapać i spać.
Jest 8.10 i dzwoni mi budzik, którego tak nie cierpię. Kocham moje łóżko a ten głupi budzik nie pozwala nam być razem <3 hahah . Dzis mogłam wstać o pól godziny później bo ortodontę mam dopiero na 9.00. Obrałam sie w mundurek , uczesałam, pomalowałam i zjadłam. Miałam jeszcze trochę czasu to usiadłam i słuchałam muzy w telewizji. Wyszłam o 8.50 i skierowałam się w stronę ortodonty. (...)
Zdjęli mi już aparat i myślałam ze zaraz padnę z tych 'emocji'. Poszłam zapłacić i wyszłam. Idę sobie normalnie legalnie chodnikiem, a tu jakiś młody koleś w czarnym samochodzie z przyciemnianymi szybami w okularach i czapce skate, patrzy się na mnie i gwiżdże. Ja tylko zdążyłam pokazać mu 'środkowy palec' a on odjechał Idę i myślę sobie co za ludzie niedorobieni. Przyszłam do szkoły akurat na przerwę i pochwaliłam sie wszystkim moimi ząbkami ^^ hah.. ii opowiedziałam im o tym dziwnym kolesiu z samochodu.
______________________________________________
Sorki ze taki krótki ale jutro postaram się dodać 2 rozdział, dłuższy i ciekawszy.
PEACE <3
-Jaaaaakie Nuuudy !!! - Powiedziałam po jakimś czasie siedzenia u Moniki
-Idźmy gdzieś. - Powiedziała Paula.
-Na przykład.......??
- Hmmm... chodźcie się przejść wzdłuż Mariny (rzeka) - Zaproponowała Marcela
-Spoko - powiedziała Monika.
Szłyśmy tak około 2 godzin. Słuchałyśmy muzyki i wymyślałyśmy se historyjki o Biberze Jadenie itp.Beka była na maxa. W końcu gdy zatrzymałyśmy sie na ławce żeby odpocząć. Tz ja się położyłam na niej a te 3 klocki na mnie osiadły. Wygłupiałyśmy się tam i jak ktoś przechodził lub przejeżdżał rowerem to udawałyśmy posągi. W końcu gdy miałyśmy już wracać ja zatrzymałam się przy drzewie.
-Ej ! poczekajcie chwile - powiedziałam. Dziewczyny się na mnie dziwnie patrzały ale ja to olałam. Wyciągnęłam z kieszeni klucz i zaczęłam "pisać" na tym drzewie. Tz nie pisac ale wiecie o co chodzi. Po około 2 minutach skończyłam, Było tam napisane ' R+ J ' w serduszku. (Roksana+Justin).
-Ohhhh .. Jakie to słiiiit - Powiedziała Paula
Monika nie za bardzo była zadowolona.
-Musimy tu jeszcze kiedyś wrócić - Powiedziałam z uśmiechem
-No raczej ! Beka była ! - Powiedziała Marcela.
Monika nadal nic nie mówiła tylko patrzała się na nas ze złością. A raczej na mnie. Bo zapewne chciala zeby tam było M+J ale trudno, ja bylam pierwsza.
Szłyśmy w stronę domu około 20-stej. Paula musiała już iść, ponieważ iż jej mama jest 'nadopiekuńcza', a Marcela i Monika tez chciały już iść, to mi już tez nic nie zostało tylko dom. Po drodze jeszcze gadałyśmy o szkole itp.
-Ej Paula mamy coś zadane z EAL'a ? (to taka lekcja w Anglii) - Pyta Marcela.
- Nooo ... musimy opisać jakiegoś ludzia. - Odpowiedziała Paula
-To ja już wiem kogo opisze hahaha - To było oczywiste u Marceli. -Jaaaaaden ! - Krzyknęła.
-Hhaahah - Zaczęłam się śmiać
- A ty z czego rżysz ? - Zapytała Monika
-Ja jutro mam wizytę u ortodonty, ścigają mi w końcu aparat - Powiedziałam podekscytowana - I akurat ominie mnie ta głupia lekcja.
-Fajnie masz ! Ej ale nikomu się nie pokazuj bo ja chcę pierwsza zobaczyć twoje zęby- Powiedziała Monika.
-Hahahah Spoko . - Powiedziałam.
Szłyśmy tak jeszcze z pól godziny, gadając i śmiejąc się. W końcu doszłyśmy do mostu na którym sie rozeszłyśmy. Ja poszłam w lewo a Paula Monika i Marcela w prawo.
-To Paaa ! - powiedziałam
-Narazie
- Paa.
Szlam do domu jakieś 3/4 minuty. Weszłam zjadłam kolacje i usiadłam na kompa. Podekscytowana napisałam na fejsbuku.
'Jutro ściągają mi aparat ! ale podjar !! ' Jeszcze coś tam porobiłam na necie, poszłam się kapać i spać.
Jest 8.10 i dzwoni mi budzik, którego tak nie cierpię. Kocham moje łóżko a ten głupi budzik nie pozwala nam być razem <3 hahah . Dzis mogłam wstać o pól godziny później bo ortodontę mam dopiero na 9.00. Obrałam sie w mundurek , uczesałam, pomalowałam i zjadłam. Miałam jeszcze trochę czasu to usiadłam i słuchałam muzy w telewizji. Wyszłam o 8.50 i skierowałam się w stronę ortodonty. (...)
Zdjęli mi już aparat i myślałam ze zaraz padnę z tych 'emocji'. Poszłam zapłacić i wyszłam. Idę sobie normalnie legalnie chodnikiem, a tu jakiś młody koleś w czarnym samochodzie z przyciemnianymi szybami w okularach i czapce skate, patrzy się na mnie i gwiżdże. Ja tylko zdążyłam pokazać mu 'środkowy palec' a on odjechał Idę i myślę sobie co za ludzie niedorobieni. Przyszłam do szkoły akurat na przerwę i pochwaliłam sie wszystkim moimi ząbkami ^^ hah.. ii opowiedziałam im o tym dziwnym kolesiu z samochodu.
______________________________________________
Sorki ze taki krótki ale jutro postaram się dodać 2 rozdział, dłuższy i ciekawszy.
PEACE <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz